Już od czasów starożytnego Rzymu dłużnicy próbowali uciekać przed odpowiedzialnością wobec swoich wierzycieli. Gdy zbliżała się egzekucja, majątek nagle trafiał do członków rodziny, znajomych lub zaprzyjaźnionych kupców. Prawo musiało znaleźć sposób, aby przeciwdziałać takim praktykom. Tak narodziła się actio Pauliana – instytucja, której historia sięga ponad dwóch tysięcy lat.
Choć od tamtych wydarzeń minęły całe epoki, sam problem pozostał zaskakująco aktualny. Także dziś zdarzają się sytuacje, w których dłużnik przepisuje mieszkanie na dziecko, darowuje samochód małżonkowi albo sprzedaje wartościowe składniki majątku bliskiej osobie za symboliczną kwotę tylko po to, aby wierzyciel nie miał z czego prowadzić egzekucji.
Polskie prawo od dawna przewiduje na takie sytuacje odpowiedź. Jest nią właśnie skarga pauliańska, uregulowana w art. 527–534 Kodeksu cywilnego.
To jedna z najbardziej interesujących instytucji prawa cywilnego, ponieważ pozwala wierzycielowi sięgnąć do majątku osoby trzeciej, mimo że formalnie nie jest ona jego dłużnikiem.
Czym właściwie jest skarga pauliańska?
Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że jeżeli dłużnik zdąży przepisać cały swój majątek na inną osobę, wierzyciel pozostaje bezradny.
Nie zawsze tak jest.
Skarga pauliańska nie powoduje unieważnienia umowy ani nie odbiera własności osobie, która nabyła rzecz od dłużnika. Jej mechanizm działa zupełnie inaczej.
Jeżeli sąd uwzględni powództwo, uzna określoną czynność prawną za bezskuteczną wobec konkretnego wierzyciela. Oznacza to, że wierzyciel będzie mógł prowadzić egzekucję z przedmiotu, który formalnie znajduje się już w majątku osoby trzeciej.
To właśnie dlatego w doktrynie mówi się o tzw. bezskuteczności względnej czynności prawnej. Umowa nadal istnieje i pozostaje ważna dla wszystkich innych osób, ale wobec konkretnego wierzyciela nie wywołuje skutków chroniących majątek przed egzekucją.
To rozwiązanie ma ponad dwa tysiące lat
Co ciekawe, polska skarga pauliańska nie jest współczesnym wynalazkiem.
Jej korzenie sięgają prawa rzymskiego, gdzie funkcjonowała właśnie jako actio Pauliana.
Już wówczas dostrzeżono, że nieuczciwi dłużnicy próbują wyzbywać się majątku przed wierzycielami. Rzymscy pretorzy stworzyli więc środek prawny pozwalający przywrócić stan majątkowy sprzed dokonania oszukańczej czynności.
Można było zaskarżyć między innymi:
- sprzedaż majątku,
- darowiznę,
- zwolnienie z długu,
- zrzeczenie się określonych praw,
- a nawet niektóre działania polegające na celowym niewykonywaniu przysługujących uprawnień.
Już wtedy dostrzegano również, że znacznie surowiej należy oceniać darowizny, ponieważ osoba obdarowana niczego nie traciła — jedynie oddawała to, co otrzymała za darmo. To rozwiązanie przetrwało do dziś i znajduje odzwierciedlenie w art. 528 Kodeksu cywilnego.
Co mówi polski Kodeks cywilny?
Podstawową regulację zawiera art. 527 § 1 k.c.
Przepis stanowi, że jeżeli wskutek czynności prawnej dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, wierzyciel może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną względem siebie, jeżeli:
– dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli,
oraz
– osoba trzecia wiedziała o tym albo przy zachowaniu należytej staranności mogła się o tym dowiedzieć.
Już z samego brzmienia przepisu widać, że skarga pauliańska nie służy do podważania każdej umowy zawartej przez dłużnika. Musi zostać spełnionych kilka ustawowych przesłanek.
Jakie warunki muszą zostać spełnione?
Aby wierzyciel mógł skutecznie skorzystać ze skargi pauliańskiej, konieczne jest łączne wystąpienie kilku elementów.
Musi istnieć:
- wierzytelność wobec dłużnika,
- czynność prawna dokonana przez dłużnika,
- pokrzywdzenie wierzyciela,
- uzyskanie korzyści majątkowej przez osobę trzecią,
- świadomość pokrzywdzenia po stronie dłużnika,
- oraz – co do zasady – wiedza osoby trzeciej albo możliwość dowiedzenia się o tym przy zachowaniu należytej staranności.
Brak choćby jednej z tych przesłanek może spowodować oddalenie powództwa. Takie stanowisko od lat prezentuje zarówno doktryna, jak i orzecznictwo.
Czym jest pokrzywdzenie wierzyciela?
To jedno z najważniejszych pojęć całej instytucji.
Nie chodzi o to, że wierzyciel czuje się pokrzywdzony albo uważa zachowanie dłużnika za nieuczciwe.
Pokrzywdzenie ma bardzo konkretne znaczenie prawne.
Zgodnie z art. 527 § 2 k.c. czynność jest dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli wtedy, gdy wskutek jej dokonania dłużnik:
- stał się niewypłacalny,
albo
- stał się niewypłacalny w większym stopniu niż wcześniej.
Oznacza to, że kluczowe znaczenie ma wpływ danej czynności na możliwość skutecznego prowadzenia egzekucji.
Czym jest niewypłacalność?
Niewypłacalność w rozumieniu skargi pauliańskiej nie oznacza wyłącznie formalnej upadłości przedsiębiorcy.
Jest to przede wszystkim stan faktyczny, w którym wierzyciel nie może skutecznie uzyskać zaspokojenia swojej wierzytelności.
Komentatorzy podkreślają, że niewypłacalność oznacza obiektywny brak możliwości zaspokojenia wierzyciela z majątku dłużnika. Bardzo często potwierdzeniem takiego stanu jest bezskuteczna egzekucja komornicza, choć nie jest to jedyny możliwy dowód.
W praktyce sąd każdorazowo bada rzeczywistą sytuację majątkową dłużnika.
Czy każda sprzedaż majątku jest zakazana?
Oczywiście nie.
Dłużnik nadal pozostaje właścicielem swojego majątku i co do zasady może nim swobodnie rozporządzać.
Nie każda sprzedaż samochodu, mieszkania czy przedsiębiorstwa będzie prowadziła do uwzględnienia skargi pauliańskiej.
Znaczenie ma dopiero to, czy dana czynność:
- doprowadziła do niewypłacalności,
- została dokonana ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela,
- oraz czy spełnione zostały pozostałe ustawowe przesłanki.
Dopiero ich łączne wystąpienie otwiera wierzycielowi drogę do ochrony przewidzianej w art. 527 k.c.
Skarga pauliańska chroni konkretnego wierzyciela
Bardzo ważną kwestię przypomniał również Sąd Najwyższy w wyroku z 20 maja 2025 r.
Podkreślił, że skarga pauliańska nie służy ochronie hipotetycznych czy bliżej nieokreślonych roszczeń.
Wierzyciel musi wykazać istnienie konkretnej, zindywidualizowanej wierzytelności, która podlega ochronie. To właśnie ta wierzytelność powinna zostać wskazana również w sentencji wyroku. Bez tego skarga pauliańska nie może zostać skutecznie uwzględniona.
Podsumowanie
- Skarga pauliańska to jedna z najstarszych instytucji prawa cywilnego, której historia sięga starożytnego Rzymu.
- Jej celem nie jest unieważnienie umowy zawartej przez dłużnika, lecz umożliwienie wierzycielowi prowadzenia egzekucji z majątku, który został wyprowadzony z majątku dłużnika z pokrzywdzeniem wierzycieli.
- Aby jednak było to możliwe, muszą zostać spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 527 Kodeksu cywilnego, w szczególności niewypłacalność dłużnika oraz związek między dokonaniem czynności a pokrzywdzeniem wierzyciela.
W drugiej części cyklu wyjaśnimy, dlaczego darowizna dla dziecka, sprzedaż mieszkania małżonkowi czy przekazanie majątku zaprzyjaźnionemu przedsiębiorcy często wcale nie chronią przed odpowiedzialnością oraz jakie domniemania wprowadza Kodeks cywilny.
Źródła
- Art. 527–534 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny.
- Wyrok Sądu Najwyższego z 20 maja 2025 r., II CSKP 2409/22.
- B. Szolc-Nartowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. M. Balwicka-Szczyrba, A. Sylwestrzak, Gdańsk 2026, art. 527.
- P. Nazaruk [w:] B. Bajor i in., Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, Gdańsk 2024, art. 527.
Stan prawny: lipiec 2026 r.
Fot. unsplash.com

No responses yet