Pytanie o dopuszczalność dowodów zdobytych „poza prawem” wraca jak bumerang przy okazji spraw rozwodowych, pracowniczych czy gospodarczych. Z jednej strony mamy konstytucyjne prawo do prywatności (art. 47 Konstytucji RP) i ochronę tajemnicy komunikowania się (art. 49 Konstytucji RP, art. 267 k.k.), z drugiej – prawo do rzetelnego procesu (art. 45 Konstytucji RP), które wymaga, by sąd znał pełny obraz sytuacji. Gdzie leży granica? Odpowiedzi dostarcza orzecznictwo.
Wyrok SN z 22 kwietnia 2016 r. (II CSK 478/15)
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła powództwa pauliańskiego, w którym powód chciał wykazać, że pozwani wiedzieli o zamiarze pokrzywdzenia wierzycieli przy zawieraniu umowy. Powód próbował wykorzystać nagranie rozmowy z notariuszem jako dowód na tę okoliczność. Notariusz nie wiedział jednak, że rozmowa jest rejestrowana.
Co powiedział Sąd Najwyższy?
SN wskazał wyraźnie:
- Nagrania uzyskane w sposób przestępczy (z naruszeniem art. 267 k.k.) – nie mogą być dowodem.
- Nagrania własnych rozmów (uczestnik nagrywa rozmowę, w której sam bierze udział) – mogą być wykorzystane, ale pod pewnymi warunkami.
- Kluczowe jest zbadanie, czy nagranie nie narusza w sposób rażący zasad współżycia społecznego albo prawa do prywatności nagranego rozmówcy.
- Jeżeli osoba nagrana wyrazi zgodę na użycie nagrania w procesie – problem znika. W przeciwnym razie sąd musi wyważyć, czy interes w ochronie prywatności ustępuje przed interesem w zapewnieniu prawa do rzetelnego procesu.
Wyrok SA w Gdańsku z 4 marca 2020 r. (I ACa 363/19)
Stan faktyczny
Była pracownica nagrywała przełożonego bez jego wiedzy. Nagrania dokumentowały obraźliwe i dyskryminujące wypowiedzi szefa wobec niej i Polaków. Nagrania przekazała mediom, a sprawa trafiła do sądu cywilnego.
Co powiedział sąd apelacyjny?
- Nagrania nie są z zasady wyłączone z postępowania cywilnego, o ile nie zostały uzyskane w sposób przestępczy (czyli np. podsłuchem w cudzym domu).
- Mogą być dowodem, jeśli nie są jedynym materiałem, a ich treść ma istotne znaczenie dla ochrony praw strony.
- Sąd musi zbadać, czy nie doszło do poważnego naruszenia zasad współżycia społecznego (np. prowokacja, wykorzystanie słabości psychicznej rozmówcy).
- Ważne jest wyważenie: prawo do prywatności rozmówcy kontra prawo drugiej strony do skutecznej ochrony sądowej.
W tej konkretnej sprawie sąd uznał, że nagrania – choć wykonane bez zgody – miały znaczenie dowodowe, bo dokumentowały zachowania pozwanego, których nie dało się w pełni wykazać samymi zeznaniami świadków.
Wnioski praktyczne
- Podsłuch założony w cudzym mieszkaniu, włamanie na konto, „szpieg” w telefonie – taki materiał nie zostanie włączony do postępowania cywilnego.
- Jeśli nagrywasz rozmowę, w której uczestniczysz, sąd może dopuścić taki dowód. Bada jednak, czy sposób pozyskania nie naruszył rażąco zasad współżycia społecznego.
- Każdorazowo sąd zestawia prawo do prywatności osoby nagranej z prawem drugiej strony do rzetelnego procesu. Nie ma automatycznego „tak” albo „nie”.
- Jeśli rozmówca zgodzi się na użycie nagrania, w takim przypadku dowód staje się legalny.
Stan prawny: wrzesień 2025 r.
Fot. unsplash.com

No responses yet