Połowa wakacji już za nami, a sezon urlopowy trwa w najlepsze. Tłumy podróżnych przemierzają lotniska na całym świecie. Choć podróże lotnicze większości z nas kojarzą się z komfortem i bezpieczeństwem, to niestety nawet na płycie lotniska mogą zdarzyć się sytuacje tragiczne – czasem zaskakujące, czasem niezawinione, a często prawnie złożone. Zadajmy sobie zatem pytanie, kto ponosi odpowiedzialność za szkody, które wydarzą się już po wylądowaniu, lecz wciąż w obrębie samolotu lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie?

Odpowiedź na powyższe zagadnienia znajdziemy w sprawie, którą zajął się Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 18 lutego 2016 r. (sygn. VI ACa 102/15), który rzuca światło na zakres odpowiedzialności przewoźników lotniczych w takich przypadkach.

Tragiczny wypadek podczas wysiadania

Pan H.M., 90-letni obywatel USA, przybył do Polski lotem międzynarodowym realizowanym przez znane towarzystwo lotnicze. Lot przebiegł bez zakłóceń, a po wylądowaniu samolot nie został skierowany do rękawa, lecz do odległego miejsca na płycie lotniska, gdzie podstawiono schody. Pasażerowie opuścili samolot, korzystając z tych schodów.

H.M., w trakcie schodzenia, upadł z kilku stopni i uderzył głową o beton. Niestety, pomimo interwencji służb medycznych, zmarł w szpitalu. W związku z tym jego żona i córka wniosły pozew przeciwko przewoźnikowi, domagając się znacznych kwot tytułem zadośćuczynienia, rent oraz zwrotu kosztów leczenia i pogrzebu.

Kto odpowiada za schody? Stanowisko sądów

Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo, a apelacja również nie odniosła skutku. Kluczowa dla sprawy była ocena, czy odpowiedzialność przewoźnika lotniczego obejmuje również zdarzenia mające miejsce podczas wysiadania z samolotu – w tym na schodach podstawionych przez zewnętrznego usługodawcę (agenta handlingowego).

Sąd Apelacyjny uznał, że:

  • Przewoźnik odpowiada za szkody powstałe „na pokładzie” lub podczas „czynności związanych z wsiadaniem lub wysiadaniem”, zgodnie z art. 17 ust. 1 Konwencji montrealskiej z 1999 r.;
  • Jednakże ten zakres odpowiedzialności kończy się w momencie „przekazania” pasażera innym podmiotom, np. operatorowi schodów lub portowi lotniczemu;
  • W tej konkretnej sprawie schody były obsługiwane przez osobny podmiot (agent handlingowy), który odpowiada za ich stan techniczny i użycie;
  • Przewoźnik, czyli linia lotnicza, nie odpowiada za działania lub zaniechania agentów handlingowych, a także za stan schodów niebędących jego własnością lub pod jego kontrolą.

Odpowiedzialność z art. 435 i 436 Kodeksu cywilnego

Orzeczenie odnosi się nie tylko do przepisów Konwencji montrealskiej, ale również do zasad ogólnych prawa cywilnego. Zgodnie z art. 435 i 436 Kodeksu cywilnego, przedsiębiorstwo używające mechanicznych środków transportu (jakim jest samolot) ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Oznacza to, że nie trzeba wykazywać winy – wystarczy szkoda i związek przyczynowy z ruchem urządzenia.

Jednakże w tym przypadku, jak zauważył sąd, schody były urządzeniem innego przedsiębiorcy, który również posługuje się środkami komunikacji mechanicznymi – a zatem to ten podmiot, a nie przewoźnik lotniczy, powinien odpowiadać.

Sąd wskazał też, że brak było dowodów na jakiekolwiek nieprawidłowości w podstawieniu i użytkowaniu schodów – miały wymagane atesty, były prawidłowo zamocowane, z poręczami po obu stronach. Inni pasażerowie nie zgłosili problemów. Tym samym powódki nie wykazały winy ani przewoźnika, ani agenta handlingowego.

Co więcej, stan zdrowia pasażera – zaawansowany wiek, choroby serca, możliwe przemęczenie – mógł być samodzielną przyczyną upadku. Pasażer nie zgłaszał potrzeby pomocy ani nie miał statusu pasażera wymagającego szczególnej troski.

Co oznacza ten wyrok dla pasażerów i linii lotniczych?

Sprawa ta pokazuje, jak trudne może być ustalenie odpowiedzialności za wypadki dziejące się na granicy kompetencji przewoźnika i innych podmiotów. Kluczowe w takich przypadkach jest:

  • precyzyjne ustalenie, kto odpowiadał za dane urządzenie lub czynność (np. schody, rękaw, transport po płycie lotniska);
  • dowody na istnienie zaniedbania lub nieprawidłowości, a nie jedynie wystąpienie szkody;
  • związek przyczynowy między działaniem przewoźnika a szkodą – sam fakt, że coś zdarzyło się po locie, nie oznacza automatycznie odpowiedzialności linii lotniczej.

Stan prawny: sierpień 2025 r.
Fot. unsplash.com

#

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *